Czy na tle rozwijającej się technologii automatycznych tłumaczeń,  wciąż warto uczyć się języka angielskiego?

Jako nauczyciel angielskiego, po zadaniu tego pytania w klasie oczekiwałem tylko jednej odpowiedzi. Niestety, moi uczniowie chórem odpowiedzi coś zgoła innego niż się spodziewałem. A mianowicie, że nie ma w obecnych czasach najmniejszego sensu marnować czasu na naukę jakiegolwiek języka obcego. W pierwszym momencie odebrałem to jak spoliczkowanie. Staram się przeprowadzić lekcje języka angielskiego tak ciekawą jak tylko się da, a ci niewdzięcznicy mówią, że nie warto w ogóle przejmować się już żadnym językiem obcym.

Poświęciłem 5 lat studiów i kolejne 9 mieszkając w Wielkiej Brytanii, szlifując czasy angielskie i poszerzając swoje słownictwo, czy teraz z perspektywy czasu było to niepotrzetne?

Młodzież szybko wytłumaczyła mi skąd to rozumowanie. Nie trudno zauważyć postępu technologicznego, rozbudowanych aplikacji, okularów VR i skomplikowanych rozwiązań cloudowych. To wszystko ułatwia tłumaczenie języka angielskiego w czasie rzeczywistym. Już teraz możemy mówić do głośnika, a on wykonuje nasze polecenia. Dlaczego więc nie mielibyśmy posiadać urządzenia, które robiłoby wszystko za nas i tłumaczyło na wybrany przez nas język. Czy faktycznie w niedalekiej przyszłości nie będzie konieczne używanie języka obcego, a maszyna wszystko za nas przetłumaczy?

Tłumaczenie językowe przeszło długą drogę od Yahoo! Babel Fish w 1997 roku do czasów, w których przy tłumaczeniach maszynowych to sztuczna inteligencja odgrywa główną rolę. Tłumaczenie językowe rozwinęło się tak bardzo, że teraz można nawet wykonywać tłumaczenia w czasie rzeczywistym. Dotyczy to nie tylko tłumaczenie języka angielskiego na każdy inny język w czasie rzeczywistym, ale każdego innego znanego nam języka obcego.

Firma Google wprowadziła na rynek bezprzewodowe słuchawki, które mają funkcję obsługi tłumaczenia w czasie rzeczywistym. Ta funkcja może przetłumaczyć rozmowę pomiędzy dwoma osobami mówiącymi w różnych językach i to również w czasie rzeczywistym. Dalsze ulepszenie tej technologii zostało wprowadzone w styczniu 2019 roku, o nazwie tryb tłumacza ustnego. W rzeczywistości, ostatnio Google oświadczyło również, że to tłumaczenie w czasie rzeczywistym jest teraz dostępne na wszystkich słuchawkach i telefonach z systemem Android.

Obecna technologia, która jest stosowana, próbuje znacznie szybciej przetłumaczyć mowę. Narzędzie do tłumaczenia słucha danego słowa i próbuje zidentyfikować oryginalny język, a jednocześnie zrozumieć, co zostało powiedziane. Analizuje przebiegi fali dźwiękowej w celu zidentyfikowania tych części mowy, które wydają się odpowiadać jej tłumaczeniu. Następnie narzędzie próbuje przetłumaczyć mowę na to, co uważa, że powinno być w języku docelowym, w normalnej mowie.

Starsze wersje tej technologii najpierw zamieniałyby mowę na tekst, a następnie tłumaczyły j na pożądany język. Jednak dzięki zastosowaniu SI (sztuczna inteligencja), proces ten został jeszcze bardziej usprawniony.

System wykorzystuje połączenie różnych technologii uczenia się maszynowego i sztucznej inteligencji. Wykorzystuje oprogramowanie do dopasowywania wzorców, które potrafi identyfikować dźwięki. Sieci neuronowe są wykorzystywane do prawidłowego przewidywania tego, co się mówi i rozumienia kontekstu zdania lub słowa. Następnie wykorzystuje się enkodery do przetwarzania wszystkich informacji. Narzędzie ma również dostęp do dużej bazy danych wspólnych słów, znaczeń i innych informacji, które poznało podczas analizy milionów innych dokumentów w różnych językach.

Ta technologia tłumaczenia w czasie rzeczywistym ma obecnie wydajność około 85%, a czas potrzebny na tłumaczenie wynosi około 2 do 5 sekund, co jest rzeczywiście godne pochwały na tym etapie. Ponieważ te technologie tłumaczeniowe opierają się na danych z chmury obliczeniowej, między przemówieniem a tłumaczeniem pojawia się opóźnienie. Prawdopodobnie poprawi się to wraz z poprawą szybkości sieci.

Wszyscy techniczni giganci nieustannie walczą o rozwój nowych technologii, których nikt inny nigdy wcześniej nie doświadczył. To samo dotyczy również technologii tłumaczenia w czasie rzeczywistym. Apple, iTRanslate i inne firmy mają już w przygotowaniu narzędzia do tłumaczenia w czasie rzeczywistym.

Microsoft stara się również integrować tłumaczenie w czasie rzeczywistym z wieloma swoimi produktami. Do tych produktów należą również Skype i PowerPoint, w których tłumaczenie w czasie rzeczywistym będzie możliwe bardzo szybko. W rzeczywistości narzędzie Microsoft Translator jest już używane przez wiele firm na całym świecie do tłumaczenia w czasie rzeczywistym. Już w pierwszym roku dostępności tłumacz Skype'a udało się zwiększyć jego wykorzystanie o prawie 400%.

Nie minie wiele czasu, zanim tłumaczenie w czasie rzeczywistym będzie dostępne na wszystkich kanałach i na wielu platformach, w tym w kontaktach z mediami społecznościowymi i rozmowach w czasie rzeczywistym. Do tego czasu możemy tylko czekać z niecierpliwością.

Co o tym sądzicie? Czy zawód tłumacza zniknie jak szewc czy kaletnik, a my nie będziemy musieli już korzystać z kursów do angielskiego?


Comments

Nie tak prędko

Temat który przeraża szkoły językowe od lat, a właściwie od momentu kiedy google udostępnił translator. W naszej szkole teleenglish.pl już 10 lat temu zastanawialiśmy się, czy translator w przyszłości nie zrobi z naszą branżą tego samego, co maps zrobiło z automapą. Jak widać, mimo upływu czasu szkoły językowe mają się świetnie i na razie nie widać większego przełomu/innowacji w maszynowym nauczaniu języków obcych.